Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/christi.ta-karta.beskidy.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
RS

poczekać, aż zabierze cię prawdziwy powóz! - Mary uśmiechnęła się. -

zbrodnie oczyma mordercy.
Rozdział 16
– Bzdura! Nic nie zrobiłam!
Ale, do cholery, co ma z tym wspólnego Jennifer Nichols Bentz?
dzieliły ich od Colorado Avenue. O ile dobrze pamiętał, do centrum można było wejść także
potrącając komputer. Ekran zamigotał i pojawiło się na nim zdjęcie leżącego na biurku, martwego Josha Bandeaux. - Po co ktoś miałby próbować go zabić dwa razy? - Może to samobójstwo. Tak, wiem, wiem, nie wierzę, że Josh Bandeaux chciał popełnić samobójstwo, ale załóżmy, że tak, i zobaczmy, dokąd nas to doprowadzi - tylko teoretycznie. Może biedny Josh cierpiał na depresję, a wino i GHB działały zbyt wolno, więc chwycił za nóż. - I pociął się? Rany, od których zginął, zostały zrobione innym narzędziem, nożem chirurgicznym lub myśliwskim. - Reed nie kupował tej teorii. - Którego nie znaleźliśmy. - Przygryzła dolną wargę, studiując raport. - No i GHB. Czy to pasuje nam do układanki? - Nie. - Potrząsnęła głową i popatrzyła na ekran. - Nic nie pasuje. Jeśli został zamordowany, dlaczego morderca, który poświęcił czas, żeby upozorować samobójstwo, zostawił kieliszki, butelki, ślady po winie? - To może świadczyć albo o głupocie - odezwał się Reed - albo o bezczelności morderczyni, która gra nam teraz na nosie zadowolona, że się tak łatwo wywinęła. - Morderczyni? - powtórzyła Morrisette. - Na przykład pani Bandeaux? - Niewątpliwie jest na liście podejrzanych. - Razem z połową mieszkańców Savannah. Wygląda na to, że każdy, kto znał Bandeaux, miał z nim na pieńku - mruknęła. - Josh Bandyta był powszechnie znany. Reed nie mógł się nie zgodzić. Morrisette miała rację; byli jeszcze inni podejrzani, których trzeba zbadać. Ale mimo to wina Caitlyn Bandeaux wydawała mu się coraz bardziej oczywista. Przeczytał kopię pozwu Josha oskarżającego żonę o spowodowanie śmierci dziecka. Ohydna sprawa. Bandeaux oskarżał Caitlyn o zaniedbanie i brak odpowiedzialności. Sąsiedzi widzieli, jak wielokrotnie przychodziła do Josha; nawet pokojówka, która znalazła ciało, przysięga, że Caitlyn była regularnym gościem w jego domu. Chociaż wiedziała, że Bandeaux miał przyjaciółkę. - Czy znaleziono już Naomi Crisman? - Jeszcze nie. Jeden ze znajomych Josha mówi, że nie ma jej w kraju. Pewnie nie wie nawet o jego śmierci. - A co z wiadomościami na sekretarce i z pocztą elektroniczną? - Albo nie było żadnych wiadomości, albo zostały skasowane. - A poczta? - Wciąż szukamy, przeszukujemy także śmieci. Do tej pory wiele nie znaleźliśmy. Tylko guzik na podłodze koło biurka. Wygląda jak guzik od koszuli Bandeaux. - Urwany? - Nie, odcięty. Nitka jest równo przycięta, a nie poszarpana. Ktoś celowo go odciął i musiał to zrobić tamtej nocy. Niemożliwe, żeby Josh włożył koszulę bez guzika. - Po co ktoś miałby ucinać guzik? - Może nie udało mu się wcelować w żyłę. - A może nie - powiedział Reed, tknięty nagłą myślą. - Może ten, kto to zrobił, chciał coś wyrazić. - Na przykład? Hej, Josh, lepiej by ci było ze spinkami do mankietu? - Nie, raczej: Hej, Josh, zobacz, co mogę z tobą zrobić.
Żołądek O1ivii podskoczył do gardła.
Kolejna kobieta uznała za stosowne dorzucić swoje dwa grosze.
Przecież nie jest jeszcze gotowa!
Bentzowi nie uśmiechały się słowne przepychanki z przemądrzałym partnerem. Co
Pewnie sypiał z Jennifer, łamał wszystkie śluby, a potem i tak uzyskiwał odpuszczenie
Noga pulsowała bólem, ale zacisnął zęby i szedł dalej. Na progu się zatrzymał, minął
– Albo ktoś przy nich majstrował.
A wtedy Bentz będzie na niego czekał.

Dane powiedział cicho:

139
– Dobry pomysł, ale i tak uważam, że powinnaś się stamtąd wynieść.
– Bzdura – stwierdził, obrzucając las groźnym spojrzeniem. Ani śladu Jennifer.

nie dawała Olivii spokoju. Nie chciała ograniczać ukochanej osoby. Nie chciała, by został

jednak ustępowała, a wtedy po prostu trwał z Jessicą w ramionach,
okularami. Mimo stosowania kremów z ochronnym
nocy. Wszystko przygotuję.

– Uśmiechnęła się złośliwie.

towarzystwo mężczyzny. No, może niekoniecznie potrzebne, ale
Jesse smutno pokiwał głową. Policja południowej
Izzy przeleciał przez kabinę i walnął w ściankę.